Start » Aktualności
archiwum
| 4 kolejka (28-29 sierpnia 2010) |
|---|
| Tęcza Biskupiec | 2 - 3 | Rominta Gołdap | | Start Nidzica | 0 - 0 | OKS 1945 II Olsztyn | | Błękitni Orneta | 2 - 4 | Błękitni Pasym | | Pisa Barczewo | 2 - 0 | GKS Wikielec | | Polonia Pasłęk | 0 - 5 | Granica Kętrzyn | | Zamek Kurzętnik | 0 - 4 | Olimpia 2004 Elbląg | | Sokół Ostróda | 0 - 3 | Płomień Ełk | | Olimpia Olsztynek | 0 - 2 | MKS Szczytno |
| | 5 kolejka (4-5 września 2010) |
|---|
| MKS Szczytno | 2 - 3 | Tęcza Biskupiec | | Płomień Ełk | 2 - 1 | Olimpia Olsztynek | | Olimpia 2004 Elbląg | 05.09, 16:00 | Sokół Ostróda | | Granica Kętrzyn | 05.09, 16:00 | Zamek Kurzętnik | | GKS Wikielec | 05.09, 14:00 | Polonia Pasłęk | | Błękitni Pasym | 2 - 0 | Pisa Barczewo | | OKS 1945 II Olsztyn | 05.09, 16:00 | Błękitni Orneta | | Rominta Gołdap | 1 - 2 | Start Nidzica |
|
Dodano: 2010-06-02 17:23:00
MKS Szczytno - Start Nidzica 0:1
W meczu 27 kolejki IV Ligii Start Nidzica po przeciętnym spotkaniu pokonał na wyjeździe MKS Szczytno 0:1
START:Socha-R.Sobotka-P.Sobotka-Leszczyński (89'Osmulski)-Szymański-Zieliński (53'Rólka)-Dąbkowski (87'Ławicki)-Walkiewicz-Korzeniewski (77'Wąsowski)-Rutkowski-Szczypiński
Bramkę dla Startu zdobył:
Robert Sobotka (35')
Sędzia : Kowalski Konrad (Olsztyn)
Mecz MKS Szczytno ze Startem Nidzica nie był porywającym widowiskiem. Początek spotkania był w miarę wyrównany. Z biegiem czasu uwidaczniała się przewaga gości zespołu Startu. Mnóstwo nie wykorzystanych sytuacji bramkowych przez zawodników Startu nie wystawiają najlepszej oceny temu zespołowi. Gdyby chociażby co trzecia dogodna sytuacja była wykorzystana Start wygrałby te spotkanie przynajmniej z 5:0, a tak zakończyło się skromnym zwycięstwem 1:0. Od około 20 minuty Start przejmuje inicjatywę na boisku, szarżujący z prawej strony Michał Leszczyński oddaje strzał na długi słupek lecz niestety trafił piłką w ten słupek marnując dogodną sytuację. W 26' Szczypiński główką pokonuje golkipera gospodarzy lecz bramka nie zostaje uznana, gdyż nasz zawodnik znalazł się na minimalnym spalonym. Kilka minut później ten sam zawodnik znajduje się w dogodnej sytuacji, lecz nie opanowuje piłki i bramkarz gospodarzy zażegnał niebezpieczną sytuację. Jedyny gol w tym meczu padł w 35' kiedy to straszne zamieszanie powstało w polu karnym Szczytna. Najwięcej zimnej krwi zachował kapitan Startu Robert Sobotka, który strzałem pomiędzy nogami obrońców i bramkarza wpakował piłkę do siatki. Radość w sektorze nie licznej garstki kibiców Startu którzy przybyli na te spotkanie. W minutę po zdobyciu bramki Paweł Sobotka oddaje strzał zza linii pola karnego, bramkarz gospodarzy z wielkim trudem wybija skozłowaną piłkę na rzut rożny. W tej części meczu nasz bramkarz Sebastian Socha broni w 39' groźny strzał gospodarzy oddany w pełnym biegu przez napastnika gospodarzy.
Początek drugiej części spotkania to dalsze ataki Startu i niemoc strzelecka naszych zawodników. Szczypiński będąc na lewej stronie boiska znajduje się w dogodnej sytuacji do podwyższenia wyniku lecz się pogubił i piłkę odebrali mu obrońcy. W 57' Korzeniewski pociągnął lewą stroną, podaje do Roberta Sobotki który za długo zwlekał i jego strzał został zablokowany. Na przedpolu dopada piłki Walkiewicz lecz posyła ją na wiwat wysoko ponad bramkę. Aktywny w tym spotkaniu Adrian Korzeniewski oddaje groźny strzał na bramkę w 62' lecz piłka przechodzi minimalnie obok słupka. Chwilę później po wrzutce piłki z rzutu rożnego w pole karne Dąbkowski nie najlepiej się przykłada do główki i wysoko przenosi piłkę ponad bramkę. W 78'daje o sobie znać Michał Leszczyński który otrzymuje dobre podanie od kolegów, wymanewrował obrońcę i mając przed sobą wychodzącego z bramki bramkarza starał się go przelobować, lecz niestety piłka wylądowała za bramką. Chwilę później grający w drugiej odsłonie młody zawodnik Cezary Wąsowski oddaje groźny strzał na bramkę gospodarzy lecz też minimalnie chybił. Na koniec wynik mógł zmienić Grzegorz Walkiewicz który otrzymał świetne podanie od Osmulskiego w 90' i mając przed sobą tylko bramkarza gospodarzy trafia piłką w niego zamiast do bramki.
W sumie mecz przeciętny, nie był porywającym widowiskiem. Sami kibice ze Szczytna stwierdzili że Start powinien wygrać ten mecz co najmniej 5:0 mając tyle okazji ku temu. Zawodnicy gospodarzy MKS Szczytno chyba już są pogodzeni z degradacją bo w dniu dzisiejszym nie stanowili żadnego zagrożenia dla naszych zawodników. W niedzielę następna kolejka ligowa. Przyjeżdża do Nidzicy Rominta Gołdap a jest to zespół o klasę lepszy od dzisiejszego naszego rywala.
autor: juro
wróć
archiwum
komentuj